Córka i koleżanka córki wróciły z obozu bardzo zadowolone i szczęśliwe.
Właściwie podobało im się wszystko. Maja uczyła się pływać na surfingu od zera i jest absolutnie pewna że chciałaby za rok pojechać znowu. Poznała wielu nowych znajomych, bułą zachwycona kadrą i atmosferą jaka panowała na obozie.
Jedyne uwagi były do ilości jedzenia . Córka jako osoba na diecie bezglutenowej vege otrzymała częściowo odpowiednie posiłki ( np. obiady miała 1 daniowe, nie było zup bez glutenowych ) jednak zarówno ona jak i koleżanka która może jeść wszystko - bywały głodne. Ilość jedzenia niestety nie była wystarczająca przy tej aktywności ruchowej jaka jest na obozie sportowym. Wiem, że dzieciaki dożywiały się w pobliskiej Biedronce.
Myślę, że jest to kwestia którą łatwo można poprawić na przyszłość.
Bardzo dziękuję kadrze, a w szczególności kierownikowi kolonii, panu Sławomirowi Brodeckiemu za okazaną pomoc mojej córce podczas wypadku z lustrem.
Zosi bardzo podobały się zajęcia z Marysią oraz ogólny klimat na kolonii.
Patrycja Skobeleva