Poprawa jedzenia! Dziecko nie zjadło ani razu zupy. Na sniadanie tosty z czekolada, na obiad pizza/makaron z sosem a lunch to słodki batonik. Brak owoców choćby jabłka/banana i warzyw.
Na wycieczkach przydałoby się żeby ktoś coś opowiedział.
Ogólnie obóz super ale najgorszy minus to monotonne i niezdrowe jedzenie.
Jeżdżę co rok na obóz surfpoint(to był mój 5rok)
Kadra jest bardzo fajna wyrozumiała i da się w bardzo przyjemny sposób nauczyć windsurfingu.
Czasem na drugą turę nie starczało obiadu dwa dni z rzędu obiad był spóźniony o ok godzinę
Super atrakcje podczas obozu npm rejs motorówką. Świetni wychowacy w szczególności Pani Olga z obozu Chill Outzone w Ustce. Dobry balans pomiędzy zieganozowabym czasem i czasem wolnym. Zakwaterowanie na plus, zwłaszcza wygodne łóżka oraz czystość. Jeśli chodzi o jedzenie to śniadania monotonne, reszta urozmaicona i snaczna.
Warunki w hotelu okej, Panie codziennie sprzątały, a klimatyzacja przyznam, że ratowała nam dniami życie. Pan odpowiedzialny za naprawę wszelakich usterek nie wykazywał zbytniego zainteresowania gdy zgłosiliśmy cieknącą wodę z toalety, więc codziennie rano własnoręcznie taką kałużę na podłodze wycieraliśmy. Niestety muszę zaznaczyć, że często przyszło mi jadać poza hotelem z racji na słabą jakość jedzenia, szczególnie na obiadach. Program przemyślany i wygodny, podobał mi się. Opiekuńcza, miła i odpowiedzialna kadra. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam Pana Jakuba Muńko!
Córka wróciła bardzo zadowolona. Czuła się bezpieczna, jedynie mówiła, że jedzenie nie było zawsze smaczne. chyba 3 razy bolał ją brzuch - być może jest to związane właśnie z posiłkami.
Mimo mizernej jakości wyżywienia i jednego drobnego nieporozumienia związanego ze finansowaniem cyrkowej atrakcji, po rozmowie z synem i relacjach z facebooka jestem bardzo zadowolona z obozu, przede wszystkim z kadry, w szczególności p. Radosława, mającego wspaniale podejście do młodych ludzi, brawo! Jestem także zadowolona z pracy pani Kierowniczki, która ewidentnie wkłada wiele serca w swoją pracę, uszczęśliwiając młodzież i chcąc dla nich jak najlepiej.