Córka wybrała obóz kitesurfingowy - czuje jednak niedosyt, ponieważ było mało zajęć z uwagi na brak wiatru. Chętnie pojechałaby jeszcze raz, ale tym razem raczej na windsurfing.
świetnie się bawiałam poza tym że jedzenie było nie najlepsze to wszystko inne było super nie mogłam wymarzyć sobie lepszej kadry i wspomnienia z tego obozu napewno zostaną ze mna na zawsze
Jedzenie i hotel ok. Kadra super. Jedyny minus to powrót do kraju. Brak informacji o opóźnieniach. Dzieci czekały wykwaterowane z hotelu kilka godzin bez informacji o wyjeździe. Same musiały sprawdzać w czasie drogi na telefonie o której będą w Katowicach. Brak informacji o opóźnieniu o przestojach ze strony biura i pilota. Sms dotarł do mnie jak byłam już z córką w domu.
Moje dziecko zachwycone, ale ja niestety mam uwagi co do opieki nad nieletnimi z uwagi na to że dostęp do używek był niekontrolowany przez kadrę w wystarczającym stopniu, moje zaraz kończy 18 lat więc wogóle nie chciałam pisać tej opcji ale były tam też młodsze dzieci to wszystko jest do momentu jak się coś wydarzy więc proszę bardziej przyłożyć się do kontroli osób które sprawują opiekę nad naszymi pociechami.
Organizacja mogłaby być lepsza. Dziwne że cała klasa z jakiejś szkoły pojechała w ramach wycieczki szkolnej, co bardzo ograniczyło jednak możliwości poznania innych osób, jak również wiekowo przez to obóz był mocno określony. Program fajny, jednak bardzo dużo tzw czasu wolnego gdzie dzieciaki chodziły po prostu same. Za mało przekazywanych informacji typu opowiadanie o danym miejscu. Pani Sylwia, która albo się spóźniała, albo zostawiała grupę, albo nie ogarniała gdzie iść, potrafiła być niemiła dla dzieci. Taka osoba nie powinna być opiekunką a już szczególnie w obcym kraju. Mimo wszystko ocena pozytywna, bo córka była drugi raz w Anglii i dzięki temu nie czuła się obco i umiała sobie poradzić a dzięki temu dobrze się bawić.
W przypadku wyjazdu 3-14 lipca dzieci były bardzo niezadowolone z p. Sylwii. Nie słuchała dzieci, ignorowała prośby o zatrzymanie się przy toaletach, co w przypadku szczególnie dziewczynek było bardzo ważne. Doszło nawet do popychanek przy nagrywaniu jej zachowania. Niby dzieci nie mogą, ale jak potem miały udokumentować jej zachowanie?. Dodatkowo dokwaterowywanie do pokoju kolejnej osoby w trakcie połowy pobytu bez słowa informacji i wyjaśnienia przekazanego dzieciom to też zachowanie nie na poziomie. Oczywiście rozumiem, że taka sytuacja mogła się zdarzyć, ale wypadałoby poinformować dzieciaki, wyjaśnisz, spytać, cokolwiek.