Źle zorganizowany transport. Czas dojazdu z Rzeszowa do Olsztyna jazda zajęła 13 godzin, a w drogę powrotną zajęła, aż 17 godzin. W drodze powrotnej autobus nie zatrzymał się na żadne jedzenie od godziny 11:30 do 2:00 nad ranem kolejnego dnia, a suchy prowiant był nie wystarczający na tyle godzin jazdy.
Świetna kadra, pyszne jedzenie w wystarczających dla każdego ilościach, doskonała atmosfera i surferski klimat otoczenia, jedynie domki w których mieszkała córka pozostawiały wiele do życzenia (wilgoć w łazience, ślimaki na ścianie,które wchodziły przez szpary do łazienki, rozwalona deska od WC oraz niestabilne łóżka, które groziły zawaleniem i okropnie niewygodne materace.
Ogólnie córka zachwycona obozem z którego wspomnienia zostaną z nią na długie lata. Dziękujemy
Dużą niedogodnością była oddalona stołówka, brak miejsca na spotkania uczestników w miejscu zakwaterowania, np na jakieś zajęcia po kolacji, wspólne gry, dyskoteka itp.
Program obozu nie został w 100% zrealizowany np pool party, czasami kadra nie wiedział co będzie się działo - córka musiała przepakowywać rzeczy z jednego do drugiego autobus. Takie małe sprawy kwestia dogadania.
Naprawde super obóz ale owiele lepsze byłoby 10 dni obozu w innej lokalizacji,najlepsza osoba z kadry oczywiście Pani Foczka no i Pan Karol i Pani Gosia!
Bardzo córka narzekała na brak różnych owoców tylko arbuz był na stołówce.Jedzenie oceniam na słabe i mało urozmaicone. Kierowcy autokarów nieuprzejmi. Bardzo fajna kadra i fajnie zorganizowane atrakcje.
Obóz to super przeżycie jednak nie byłoby takie gdyby nie nasz opiekun - Pan Paweł. To tak naprawdę on sprawił że zintegrowaliśmy się z całą grupą i spędziliśmy świetnie czas w złotych piaskach. Gdy nadszedł czas rozstania wszystkim było bardzo przykro pojawiły się łzy i już od pierwszych minut brakowało nam ludzi,przeżyć i co najważniejsze Pana Pawła na którego zawsze mogliśmy liczyć!!!!
Świetnie zorganizowany obóz, szeroki wachlarz atrakcji, super kadra, a kierownik jeszcze lepszy (pozdrawiam Pana Jerrego :)), biuro godne polecenia, najlepszy wyjazd w życiu!
Córka wróciła właśnie z obozu w Londynie. Wszystko na najwyższym poziomie oprócz zakwaterowania u tej Pani. Mały pokoik na 3 osoby, na śniadanie tylko płatki i możliwość korzystania z wody ciepłej do 22iej. W pokoju 3 nastolatki więc wracając późno robił się z tym problem.
Sam obóz to petarda. Kadra i program na najwyższym poziomie